niedziela, 24 maja 2020

Dawno temu

Are you ready
Nowy dom
Pusty 
Brakuje tylko ekspresjonistów
Mglistych gwiazd
Fikcji która pożre
Wypluje insynuację
Ktoś bredzi emocjonalny chłód
Fizyczne ciepło kontrast nowych mebli
Uchyl tylko drzwi
Are you ready.

sobota, 23 maja 2020

Latarnia

Nie milknij
Nim dotknie cię ostatnie słowo
Będę niewidocznie mrugać
Dam znać schowana w wiersze
Które otulone kocem
Zbierają sny miłości i odrzucenia
Zaplotę je w warkocz wychodząc poza siebie
Przekroczę gęstą historię
Przechodząc bramą w której wciąż się spotykamy.

piątek, 15 maja 2020

Po coś

Trzeba byłoby coś napisać
Choćby
Ja
Mam jedno zdanie i nie zawaham się go
Stłuc lustro to nie grzech
Patrzeć na swoje oczy 
Które nie są moje
Zwężone mocno mroki
Niby mniej 
Trudniej oddychać
Sądź po kurzu 
Zbiera się od dwóch dni
Krążą myśli.

niedziela, 10 maja 2020

Jestem tutaj. W albumie


Z albumu "PAPA CAN YOU HEAR ME?"

pod redakcją Angeliki Marii Gomolińskiej.

Obraz Agnieszki Markowicz "I'm here"

stanawiący kontynuację wystawy pod ww. tytułem.


sobota, 9 maja 2020

Zaskoczenie

Jeśli zawołam ciebie
Tylko firanka poruszy się w oknie
Jeśli zawołam siebie
Oderwę się od okna Przybiegnę na środek pokoju
Otworzę szeroko ramiona
Bo ten rowerek z dzieciństwa jeździ po pustych pokojach
Nadal na czterech kółkach
W bezpiecznym wspomnieniu
Uderza o zamknięte drzwi mocno mocno
Aż się otworzą i stanie w nich
Mocno zagęszczone powietrze
Na czterech kółkach
Bezpiecznie pojedzie.

poniedziałek, 4 maja 2020

Bez odpowiedzi

W sobotę wreszcie nastąpiło rozwiązanie i pokropiło deszczem. Nawet więcej. Lało. Zadowolona i mokra szłam przez moje osiedle i obserwowałam tłumy ludzi zgromadzonych pod wszelkimi zadaszeniami i wiatami. Ludzie bardziej niż koronawirusa bali się deszczu. Bez zachowania jakiejkolwiek odległości nie chcieli zmoknąć. Niektórzy dyskutowali na temat mokrej maseczki. Czy taką lepiej wessać z wilgocią przez otwór gębowy, czy zdjąć z twarzy i dostać mandat?