niedziela, 14 grudnia 2025

Nazywam się Boże Narodzenie

  Nazywam się Boże Narodzenie

Mam ponad dwa tysiące lat

Przeszło dwa tysiące razy ludzie przystępowali do egzaminu

Na człowieczeństwo

Z różnymi wynikami póki co tańczą

W teatrze życia bez muzyki co zwie się szaleństwem

Wybrani ją słyszą szkarłatem krwi tym jedynym genem

Łączącym całą galaktykę z Jego krwią

Ukryty w brzuchu świata rośnie

Skrywają Go jaspisy cesarskie i krajobrazowe

Gdzieś w kamiennym zamku na piaszczystej plaży

Jej alienację pochwycił sam Duch i zamrugał światłem

Dwa razy i ona to zrozumiała odkryła długie włosy oplotła

Nauczyła wszystkie drogi kierunku do serca Ziemi

Wykrzyczanych słów  proroctw spadających gwiazd w  lędźwie Czas

Nie wyszedł z mody i powrotu do renesansu

Ostatnie dni przed rozwiązaniem oczekiwaniem znów na oczekiwanie

Na dnie starego kufra obitego skórą trawa cytrynowa ekologiczne runo

Nadal świerk siano anielski włos 

Digital painting uchylone lekko drzwi niech Bóg urodzi się we mnie.

niedziela, 7 grudnia 2025

Czerwona nitka

Możesz zaczekać na mnie dwa tysiące lat 

Jestem wiele żyć dalej

Merlin a ty masz ile żyć 

Sporo

To fajnie

Nie przesadzaj

Ludzi dzieli się na tych z czerwoną nitką i na tych bez

Kabały

Wciąż wystawiane są golizny umysłów na e-rynku

Śmieci stają się plakatami

Ktoś wstaje nie zabiera głosu i siada

Bezsilność układa rozdania

A ja chcę dotknąć planety

W łańcuchu jodły sosny i świerku

Objąć Kosmos 

Bez zanurzenia rąk

Otworzyć serce i oddać uniwersalny ból

Babka bredzi

Nad gotującym się barszczem

Wtrąca jej syn marnotrawny

Trwa wielkie wymieranie

Duchy nie mają swojego miejsca

Przy wieczerzy odnajdujemy się w końcu

Podprogowo znam zakończenie historii w niedoczekaniu.


niedziela, 23 listopada 2025

Kobieta i mężczyzna (5)



Kobieta i mężczyzna
Prawda czy fałsz
Gasnąca jutrzenka czy rozpalony mrok
Twarda rzeczywistość czy głęboki sen
Jej trwoga czy jego wołanie
Ją czy jego szybciej można odnaleźć
W tafli lustra czyja postać stanie
Kogo przywoła magia i kabała
Na czarodziejską różdżkę
On się odwróci
Czy ona pojawi się na miękkim dywanie
A może po sprzątaniu jesieni
W kufrach się zamknęli
I tylko klucz do nich mają święci Anieli
Ich miłość.

wtorek, 4 listopada 2025

Gusła

 Otworzył drzwi i uwolnił kobietę

Ognie miłości

Okazały się sztuczne

A temat chtoniczny

Wolność więcej niż słowem

W pewnym sensie spełnił funkcję sakralną

W jakimś znaczeniu ona wypełniła kult religijny

Oboje do dzisiaj spotykają na ulicach kobiety

Z włosami białymi jak mleko 

Z niewidzącymi jej i jego oczami.