sobota, 29 maja 2021
piątek, 28 maja 2021
środa, 26 maja 2021
Dzień Matki
Bure i szare dźwięki na miejsce i czas
Których nie chwytał słuch absolutny
Moja matka miała ręce które umiały się modlić
Gdy z zaćmą cerowała mój płaszcz i gotowała kartoflankę
Moja matka miała serce które straciło serce
Podczas okupacji z dziecięcego strachu
Moja matka oszukuje mnie odkąd umarła
Że przechodzi z tłumem starych kobiet na światłach
Moja matka cieszyła się z zapasu mąki w szafie
I z mojego kolczyka w nosie
Moja matka nie umiała ze mną rozmawiać więc
Piła ze mną kawę
Tak naprawdę zawróciła stamtąd tylko raz
Po mojego brata bo charczał i dusił się
A lekarze mówili o śmierci mózgu
Opowieści mojej matki są przydługie ale
Brat je jeszcze rozciągał potem grali wspólnie z matką
Porozumiewali się nutami których ja nie chciałam odkryć
Moja matka gdyby żyła czekałaby na mnie dzisiaj w oknie
Zaglądałam do okien zapłakanych dziś deszczem
Z tą nieumiejętnością radzenia sobie w beznadziejnych sytuacjach
Z tym brakiem akceptacji bez pogodzenia z pogodą też.
sobota, 15 maja 2021
Świeże bułeczki z Salem
Merlin przyszedł prosto z lasu i został na zawsze. Jest w literach, klei przestrzeń między słowami, oswaja białą kartkę. Naturę oplotły moje myśli, a ona zostawiła klucz we mnie do tajemniczej duszy niezwykłego bohatera "Mojej przygody z Merlin". Po napisaniu tej książki postanowiłam uprzątnąć korytarze i zaryglować drzwi, ale nie mogłam ich domknąć, mimo wkładanej siły. Ktoś trzymał klamkę z drugiej strony, a w szparze przy framudze widać było wielki cień...
Po
Wiatr wyciągnął ręce po klawiaturę, Merlin pochwycił klawiaturę a Natura rzekła "jeszcze nie teraz". I tak oto powstał drugi tom "Merlin. Magia Salem". Salem nigdy się nie kończy. Za każdą zapałką stoi czarownica. Merlin zaś stoi w długiej pelerynie z kapturem przy ogromnym stosie nigdy niewypowiedzianej do końca tajemnicy. Za nim tłoczą się kobiety z rozpuszczonymi włosami w kolorze płomieni, które tańczą jak im Merlin zagra. Odwraca się lekko i szuka mnie wzrokiem, choć stanęłam najdalej jak się dało. "Chodź, pokażę ci Salem". To nie jest zaproszenie, to jest rozkaz.
czwartek, 13 maja 2021
środa, 5 maja 2021
piątek, 23 kwietnia 2021
Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich
Wielki dzień dla każdego pisarza...
Życzę wszystkim kolegom po piórze rozwoju, kreatywności i twórczej weny. Na pewno trudna to droga, gdy w kraju deklaruje profesję literata ponad dwa miliony osób. Przez sito przechodzi garstka, więc los pozostałych jest nie do pozazdroszczenia. Zwłaszcza w kraju, który ma tak znakomitą historię literatury i światowej sławy nazwiska. Największym więc komplementem, jaki słyszę bardzo często, mojej twórczości jest nieporównywalność oraz pióro nie do podrobienia. Być może dlatego do dzisiaj nie opublikowałam moich dramatów. Jeden z nich "Lament" zdobył przychylne recenzje i został zakwalifikowany do druku przez trzy niezależne wydawnictwa. Dramat został porównany do twórczości Szekspira, co dla człowieka inteligentnego jest obraźliwe dla obu stron. Szekspir był, jest i będzie jeden i jedyny. Natomiast autor musi rewolucyjnie osiągnąć odrębność przy jednoczesnej przynależności do gatunku. To jest skomplikowane, ponieważ nasza podświadomość przyzwyczaja się do schematów i nowa jakość wywołuje oszołomienie. Z tego też powodu, np. ludzie z traumą dzieciństwa przyciągają przez całe życie cierpienie. Nie chcą takich osób, ale dokładnie takie przyciągają, bo potrafią funkcjonować w cierpieniu. W równym stopniu dotyczy to sztuki, dlatego niektórzy artyści są kopistami a nie twórcami i puszą się, gdy są nazywani drugimi Mickiewiczami czy Dostojewskimi. "Pycha to mój ulubiony grzech" mówi Al Pacino w "Adwokacie diabła" 😛





